Jajecznica z kurkami, podana z opiekaną bułką, bazylią i pomidorami
Nooo, to było dobre! Pierwsza taka moja jajecznica i na pewno nie ostatnia, a jeszcze lepiej smakuje zrobiona przez drugą osobę. Do tego pyszna bułka na zakwasie opiekana i (potem) podana z serem, bazylią i czosnkiem. Dla takich śniadań mogę zrezygnować z tych na słodko ;)
A jeśli planujecie wybrać się do kina to mogę polecić Wam Klucz do wieczności, mnie nawet wciągnął.
Jajecznica i kurki to 2 rzeczy, które są dla siebie stworzone <3 :)
OdpowiedzUsuńhttp://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/
Czasami trzeba się "od-słoidzić" :D Pysznie :)
OdpowiedzUsuńtęsknie za kurkami, w lasach jest tak sucho że ani śladu po nich niestety ;c
OdpowiedzUsuńżeby pieknie podac jajecznice to trzeba mieć talent :*
OdpowiedzUsuńSmacznie :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie jadłam jajecznicy z kurkami :P
OdpowiedzUsuńWidziałam dziś w lidlu kurki, ale cena mnie lekko odstraszyła./ Dla takiej jajecznicy warto wydać trochę złotych :)
OdpowiedzUsuńracja, cena straszna, ale raz w roku warto ;)
Usuń