Płatki ryżowe z jabłkiem, serkiem owoce leśne i waniliową odżywką białkową podane z twarożkiem, morelami i migdałami
34B/11T/74W
Mimo wczorajszej imprezy, pełnego żołądka i małej ilości snu, wstałam, jem porządne śniadanie i idę na siłownię. Trzeba wszystko wypocić ;) Muszę dziś ogarnąć chyba co spakować, bo jutro się ze wszystkim nie wyrobię. Powiem Wam jedno- chciałabym już wrócić. Znaleźć pracę, uporządkować wolny czas i za pracowanie nad formą. To dziwne, ale nie mogę się doczekać aż (mam nadzieję, że po raz kolejny, ale ostateczny) wezmę się za redukcję. Oby entuzjazm nie minął po powrocie :P
Świetnie podane, aż chce się zejść :)
OdpowiedzUsuńWiesz, że mnie po imprezie (zakrapianej), kiedy to śpię powiedzmy 3h, lepiej się ćwiczy? ;) dlatego coś czuję, że możesz mieć dobry trening, a śniadanie energii dostarczyło tyle, ile trzeba :D
OdpowiedzUsuńmyślałam, że jestem w tym jedyna! Ostatnio po weselu i 5h snu poszłam biegać i biegło mi się lepiej niz kiedykolwiek! A może to motywacja większa bo zjadło się za dużo :D
Usuńzauważyłam, że to jakby kwestia, która siedzi w głowie-jak jestem niewyspana to mniej myślę, bo jestem w takim amoku i podczas treningu nie szukam wymówek... :D :D
Usuńmoże trochę w tym racji, ale po imprezie czuję się jak zombie, nie za bardzo myślę o tym co robię i może mi sztanga spaść na stopę :D wczoraj jechałam na rowerze i nie zauważyłam jadącego samochodu, na szczęście on mnie tak :P no i jeszcze ten parujący ze mnie alkohol który wypacam... jedyny plus jest taki, że przynajmniej po treningu lepiej się czuję ;)
Usuńjakie słoneczko! mega smacznie wygląda
OdpowiedzUsuńKusisz znowu tymi morelami!
OdpowiedzUsuńZawartość miseczki wygląda przepysznie! :) Podziwiam, że rano, po imprezie jesz takie śniadanie i idziesz na siłke :D
OdpowiedzUsuńweź się podziel Tymi morelami! u mnie nigdzie nie ma... ja dam Ci trochę malin, zgoda? :D
OdpowiedzUsuńjasne :D
UsuńJa chcę morele, przez Ciebie! :) Nie ma to jak wyjazd na wakacje i myślenie o powrocie, haha. Ty się ciesz chwilami tam, wypoczywaj i dopiero wtedy wracaj! :)
OdpowiedzUsuńUrocza morelowa gwiazdka. ;) <3
OdpowiedzUsuńProszę, zaraź mnie choć troszkę tym entuzjazmem do redukcji :D
OdpowiedzUsuńA mnie w ogóle entuzjazmem do życia :D
Usuńzapraszam:
http://grapefruitjuicesour.blogspot.com
:)
będziemy działać :)
Usuńi znów moje ukochane morelki! :)
OdpowiedzUsuńSmaczne! :)
OdpowiedzUsuńWieki nie jadłam jabłek. Tatat nie kupuje, bo mówi, że teraz są sztuczne i niedobre, a ja mam tak wielkiego smaka! ;/
OdpowiedzUsuńja też jem je rzadko, bo ciężko trafic na smaczne :/
UsuńPyszotka najlepszaa :)
OdpowiedzUsuń