Pieczona bananowa owsianka z mąką kokosową, nugatową odżywką białkową i pekanami nadziana twarożkiem grani i kremem czekoladowym
Ciężko się wraca po majówce i takim resecie do obowiązków. Jak co tydzień pakuję upieczoną wczoraj owsiankę do torby i idę ledwo przytomna na angielski o 7:30. Jak Wam minęło wolne? :) Bo u mnie całkiem fajnie - wycieczki, góry, zamki, zakrapiane spotkania i trochę lenistwa przed telewizorem.
Odwiedziliśmy też watra polecenia pizzerię w Kielcach - Kilo Mąki. Ciasto pizzowe wprost idealne, oryginalne włoskie składniki, wszystko pyszne, a sama knajpa bardzo przyjemna. Na pewno jeszcze kiedyś się tam wybiorę :D
Dość ciężko było mi się trzymać zdrowego menu, ale postaram się teraz spełniać moje postanowienia. Nie ma bata, krótkie spodenki czekają (i chyba się w tym roku nie doczekają) >.<

Jak zepniesz pośladki to się doczekają. :) Owsianka wygląda jak zawsze przepysznie i napewno taka jest! :)
OdpowiedzUsuńJa miałam milion planów na weekend majowy, ale niestety pogoda nie dopisała i tylko w niedzielę pojeździłam troszkę na rowerze :(
OdpowiedzUsuńJa już odpuściłam spodenki w tym roku... trudno, nie dam rady się w nie dopiąć, a rygor w diecie źle na mnie wpływa ostatnio :P
OdpowiedzUsuńDobrze, że się zresetowałaś!
Jak czytałam o tej pizzerii, którą polecasz to aż mi narobiłaś niesamowitej ochoty na pizzę! :)
OdpowiedzUsuńPyszności :)
OdpowiedzUsuńJak nie jadam pizzy, to z tej pizzerii chętnie bym zjadła, taką mi ochotę narobiłaś! :D
OdpowiedzUsuńIdealna owsianka! Niczym najlepsze ciacho!
OdpowiedzUsuńHej, nie tylko chude patyki i fit maniaki mogą chodzić w krótkich spodenkach! Jeszcze rok i dwa lata temu miałam nogi w bliznach i wbrew sobie postanowiłam chodzić w spodenkach - w koncu to część mojej historii, w tym roku już bez blizn, ale Ciebie też namawiam żebyś nie parzyła się w jeansach- szkoda pupy- potem się potówki robią hahha :D
jesteś!!! :* cieszę się, że miło spędziłaś ten czas, tak ma być ! ;D
OdpowiedzUsuńnie ma to jak pieczona owsianka z rana, tym bardziej w tak apetycznym wydaniu, jeszcze bardziej kusisz :)
dasz radę :)
OdpowiedzUsuńpieczone owsianki to ja muszę częściej robić :D
ta owsianka to coś pysznego, a dodatek mąki kokosowej to strzał w 10!
OdpowiedzUsuńDoczekają, zobaczysz :* A owsianka mnie powaliła :)
OdpowiedzUsuńOwsianka wygląda obłędnie, a co do krótkich spodenek, to jak się postarasz to na pewno się doczekają :P
OdpowiedzUsuń