Płatki jęczmienne z mąką kokosową i ostropestem smażona na oleju kokosowym podana z prażonym jabłkiem, twarożkiem grani i prażonymi wiórkami kokosowymi
Zima nie ma jednak skrupułów- nikt jej nie chce, a ona uparcie wraca.
Może jest jakiś chętny, który pójdzie dziś za mnie do dentysty? ;) Na samą myśl mam ciarki.


Ja u dentysty byłam przedwczoraj, więc możesz ewentualnie liczyć na moje mentalne wsparcie! :D
OdpowiedzUsuńJuż mi się podoba ten przepis :) Dwa dni temu kupiłam ostropest, będzie jego pierwsza odsłona :)
OdpowiedzUsuńJa u dentysty jestem tak często, że już się przyzwyczaiłam ;) Ale trzymam kciuki żeby jednak nie było tak źle ;)
OdpowiedzUsuńdentysta ? o nie nie nei ! jedynie mogę porwać Ci Śniadanko ;*
OdpowiedzUsuńWyobraź sobie, że dentysta to ciastko- na pewno pomoże przezwyciężyć strach ;) :D
OdpowiedzUsuńMistrzowskie połączenie :)
OdpowiedzUsuńWygląda cudownie ♥ Idealne połączenie dodatków, kokos, jabłuszko... jestem w niebie!
OdpowiedzUsuńMiałam wczoraj właśnie w sklepie w ręku płatki jęczmienne, ale odłożyłam. Chyba po nie wrócę :D
OdpowiedzUsuńakurat od wizyt u normalnego dentysty wolę wizyty u stomatologa chirurga ;p ale dasz radę, na pewno nie będzie bolało :D
OdpowiedzUsuńU mnie też zima wróciła, tak padało, że nie wiedziałam jak z domu wyjść :P
OdpowiedzUsuńdo dentysty moge iść, ze znieczuleniem ale :D
OdpowiedzUsuńpodoba mi się ta miseczka! :)
ja mogę - dentysta mi nie straszny...hmmm,nie pamiętam nawet kiedy ostatnio go odwiedziłam :D
OdpowiedzUsuńśliczna ta miseczka, a zawartość pyszna! muszę znowu usmażyć na oleju płatki! :)
Smacznie ;)
OdpowiedzUsuńI jak, wizyta przetrwana? :D Świetnie wyglądało to Twoje śniadanie. Nigdy nie jadłam tych płatków :)
OdpowiedzUsuńta tak, niestety czekają mnie kolejne :/
Usuńnie bój się dentysty :D ja nigdy nie umiałam zrozumiec co jest w nim strasznego.
OdpowiedzUsuńzapraszam: http://iluminatium-mundi.blogspot.com/
Niby słońce się przebija, ale wiatr daje popalić.
OdpowiedzUsuńDo dentysty? O NIE!
Świetna zawartość miseczki!:)
OdpowiedzUsuńWspółczuję dentysty, chociaż osobiście nawet lubię do niego chodzić, to rozumiem, jakie to nieprzyjemne dla większości...