Domowy chleb żytni z serem żółtym, przyprawami, jajkiem i ogórkiem konserwowym/ z serkiem morelowym i prażonym w soli słonecznikiem
Trzeci rok jem ten chleb i nadal go uwielbiam.Są dni kiedy nie zjem ani kromki, ale zdecydowanie częściej mogłabym wchłonąć pół bochenka na raz, z masłem lub na sucho. Pycha!
Tak mi dzisiaj smutno. Tak mocno płaczą moje okna. Tak tęsknią za
Tobą moje dłonie.
Nieogrzane. Cisza łaskocze w oczy. Świat gryzie w szyję.
Wszystko Ci powiem, kiedy tylko wrócisz.
Nieogrzane. Cisza łaskocze w oczy. Świat gryzie w szyję.
Wszystko Ci powiem, kiedy tylko wrócisz.
Opowiem Ci o
słońcu, które chciało mnie rozbawić. O deszczu, który grał na
parapetach. O pustym łóżku, w którym zmięta pościel próbowała owijać
mnie w sen.
Opowiem Ci o wszystkich możliwych tęsknotach za Tobą. O tej pierwszej – za uśmiechem, oczami, ustami, które nerwowo wykrzywiasz, kiedy doprowadzam Cię do szału. Które gryziesz, kiedy krzyczę ze złości, połykam przekleństwa, żeby nie rzucać „kurwami” o ścianę.
O tej drugiej – za dotykiem. Twoim. Rosą na rękawach koszuli. Rozmową i pocałunkami. O wschodzie słońca, do zachodu. Przez noce, brzmienia, wszystkie dachy świata i nerwy. Zapalenie powiek z radości i szczęścia.
O tej trzeciej – za miłością, za sercem. I o czwartej – za szaleństwem pragnienia. Jeszcze piątej i siódmej za górami i dwudziestej pierwszej za którymś morzem.
Opowiem Ci o wszystkich możliwych tęsknotach za Tobą. O tej pierwszej – za uśmiechem, oczami, ustami, które nerwowo wykrzywiasz, kiedy doprowadzam Cię do szału. Które gryziesz, kiedy krzyczę ze złości, połykam przekleństwa, żeby nie rzucać „kurwami” o ścianę.
O tej drugiej – za dotykiem. Twoim. Rosą na rękawach koszuli. Rozmową i pocałunkami. O wschodzie słońca, do zachodu. Przez noce, brzmienia, wszystkie dachy świata i nerwy. Zapalenie powiek z radości i szczęścia.
O tej trzeciej – za miłością, za sercem. I o czwartej – za szaleństwem pragnienia. Jeszcze piątej i siódmej za górami i dwudziestej pierwszej za którymś morzem.
- Kaja Kowalewska / Play listy

O jej jak to czytałam to łezka w oku się zakręciła ;c
OdpowiedzUsuńA śniadanko rewelacyjne tyle witaminek *.*
Można przepis na chlebek ?;)
Kilogram mąki pszennej, pół kilo mąki żytniej, pół szklanki słonecznika, płatków owsianych, ziaren lnu i otrebów pszennych, 3 łyżki zakwasu żytniego i 3 łyżeczki soli. To mieszasz z 6,5 szkl ciepłej wody i w formach keksowych wysmarowanych olejem odstawiasz na 8 godzin.potem pieczesz 1,5 godz w 180st. (wstaw do piekarnika nienagrzanego,). Wychodzą dwa bochenki .
UsuńTeż porywam przepis :) Twoje kanapki zawsze wyglądają tak pysznie, że ślinię się do monitora ;)
UsuńHmmmm może się skuszę. :)
UsuńKolorowe kanapeczki :D
OdpowiedzUsuńCytat z książki? :)
Domowy chleb mogłabym jeść bez przerwy :)
OdpowiedzUsuńTakie kanapki mogłabym jeść dniami i nocami, śliczne są ♥
OdpowiedzUsuńnic nie zastąpi smaku domowego chleba! wczoraj piekłam żytni :)
OdpowiedzUsuńWygląda apetycznie :)
OdpowiedzUsuńznów inspirujesz kanapeczkami :)
OdpowiedzUsuńTwoje kanapki są obłędne :) Czyżby to był serek morelowy z Almette? ;)
OdpowiedzUsuńtak :)
UsuńObłędne kanapki, chleb świetny:)
OdpowiedzUsuńChociaż obydwie kanapki mi się podobają, to ta z morelowym serkiem bardziej mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńCóż mogę powiedzieć - zazdroszczę Twoim dzieciom, że będą jadły tak cholernie dobrze wyglądające kanapki :D
OdpowiedzUsuńchleby ze słonecznikiem są najlepsze <3
OdpowiedzUsuńzapraszam: http://iluminatium-mundi.blogspot.com/ :)