Waniliowy pudding chia z bananem, serkiem wiejskim, pistacjami, malinami, daktylami i ostropestem, kawa miętowa
Zaśpijmy specjalnie. Udajmy
gorączkę, udajmy malarię.
Olejmy awizo, zignorujmy
dzwonki, grajmy zaginionych,
tylko troszkę martwych.
Zaśpijmy zupełnie –
dzień dniem bez nas zróbmy.
Bez nas się obejdą
te ważne spotkania, te straszne wypadki.
Zaśpijmy dzisiaj, nie mówmy już nic
tylko troszkę martwych.
Zaśpijmy zupełnie –
dzień dniem bez nas zróbmy.
Bez nas się obejdą
te ważne spotkania, te straszne wypadki.
Zaśpijmy dzisiaj, nie mówmy już nic
— Agnieszka Wolny-Hamkało


Wygląda prześwietnie! Tak kolorowo, aż chce się zjeść:)
OdpowiedzUsuńto się dzisiaj zgrałyśmy z chia :)
OdpowiedzUsuńw tym słoiku jest wszystko czego dusza zapragnie ;)
OdpowiedzUsuńKolejna osoba, która kusi puddingiem! :)
OdpowiedzUsuńJutro robię!
Jestem coraz bliżej zakupu nasion chia, także już wiem, gdzie będę szukać inspiracji na ich podanie :)
OdpowiedzUsuńDoładowałaś dodatkami! :)
OdpowiedzUsuńBoże, jak to pięknie wygląda!
OdpowiedzUsuńojej, takie fantastyczne kolorki w tym słoiku *.*
OdpowiedzUsuńpudding chia <3 tak dawno go nie jadłam!
OdpowiedzUsuńPuddingu z chia od zawsze chciałam spróbować, w Twojej wersji się zakochałam :)
OdpowiedzUsuńto jest jedno z tych śniadań stworzonych do słoika!
OdpowiedzUsuńjuż wieki tego puddingu nie robiłam, a Twoja wersja zdecydowanie kusi, by znowu spróbować :)
OdpowiedzUsuńPychotka ;)
OdpowiedzUsuńsłoiczkowe puddingi są super :)
OdpowiedzUsuń