Owsianka z gruszką, ricottą, masłem orzechowym, solą, kawą orzechową i świeżą miętą, kawa orzechowa
No, noc nawet udana. Po raz pierwszy od dawna muzyka była znośna i wytrzymałyśmy na parkiecie ponad 2 godziny bez przerwy. Ale w pewnym momencie zrobiło się za ciasno. Tkwienie w tłumie obściskujących się z każdej strony par nie jest w tym momencie na moje nerwy.
Ale jest jeszcze jeden plus tego wyjścia! Podjęłam ostateczną i definitywną decyzję odnośnie poukładania sobie w końcu życia. Parę spraw musi wrócić do stanu sprzed roku. Być może będzie to wymagało z wymazaniem z pamięci sporej części z ostatnich miesięcy, ale będę to musiała zaakceptować. Zaraz biorę się za rozpisanie planu działania. Do Sylwestra mam nie tylko uporządkować swoje sprawy, ale i swobodnie wcisnąć się w moje ulubione sukienki. Mam motywację jak nigdy.
A dziś, ku chwale zmian, pierwsze zajęcia pole dance :) Ależ jestem ciekawa!



taki plan działania na pewno pomoże Ci wszystko poukładać, ja sama powinnam chyba stworzyć coś takiego ;)
OdpowiedzUsuńi czekam na jutrzejszą relację z pole dance! ;)
Smacznie ;)
OdpowiedzUsuńniezłe połączenie w owsiance i niezłe zmiany u Ciebie, powodzenia! ;)
OdpowiedzUsuńJesteś królową miseczkowych śniadań! :)
OdpowiedzUsuńPodpisuję się pod tym!
UsuńPowodzenia, abys do konca trwala w tym postanowieniu! :)
OdpowiedzUsuńmotywacja jest, także działaj! :*
OdpowiedzUsuńBo motywacja to podstawa. Z takim nastawieniem nie może się nie udać :)
OdpowiedzUsuńte gruszki imponująco ozdabiają Twoje śniadanko :)
OdpowiedzUsuńNjalepiej i powodzenie :)
OdpowiedzUsuńzatem trzymam mocno kciuki by wszystko poszło po Twojej myśli :*
OdpowiedzUsuń