Migdałowy ryż jaśminowy z malinami, bananem, kardamonem, miętą, ubitym białkiem i migdałami, kawa adwokat
Wczoraj zrobiłam rachunek sumienia i stwierdziłam bez ogródek, że nie jest dobrze. Tak śmieciowo i bezmyślnie, jak w ostatnim czasie, odżywiałam się chyba w gimnazjum. Jestem w kuchni prawie non stop, słodkie zagryzając słonym. Na wyjeździe nie było inaczej. Wszystko wyszło w praktycznie całkowitej utracie wypracowanej sylwetki i dodatkowych kilogramach. Czas przystopować. Nie od jutra, nie za tydzień, ale od dziś. Od dziś wracam do zdrowego menu. Żadna dieta, po prostu świadome jedzenie. Odstawiam sklepowe śmieci- wszelkie pasztety, soki i słodycze (poza czekoladą... :)). Stawiam na zdrowe, pełnowartościowe i regularne posiłki. Słodkości, jak najbardziej, ale te domowe. Przynajmniej narazie. Zdrowiej jeść i wrócić do sportu, to mój cel i wiem, że dam radę. W grudniu będę się cieszyć znowu ładną figurą i zdrowym ciałem. Od dziś zaczynamy zmieniać nawyki żywieniowe, a po powrocie z wyjazdu (tak, jadę...) wracamy do ruchu! Dajcie mi motywację, bo będzie ciężko ;)


Dasz radę :-)
OdpowiedzUsuńbardzo dobra decyzja, mnie jakiś czas temu udało się odstawić wszystkie sklepowe śmieci (no, czasami skuszę się na jakiejś imprezie, ale sama sobie nigdy nie kupię) ;p a domowe słodkości są o niebo lepsze niż te ze sklepu! życzę powodzenia w postanowieniu, na pewno Ci się uda ;)
OdpowiedzUsuńProszeeee Cię, chudzina z Ciebie i tak jest! Ale wygląd to mniejszy problem, ważniejsze jest samopoczucie i zdrowie. Wiadomo, że zdrowo się odżywiając - zdrowo się czujemy :)
OdpowiedzUsuńhej! tylko uważaj :) przecież szczuplutka jesteś i na pewno aż tak to jedzenie Ci nie zaszkodziło :) zdrowe posiłki dodają energii i radości, dlatego tak uwielbiam jadać :D
OdpowiedzUsuńspokojnie, nie chcę się odchudzać tylko zdrowo jeść i wyrzeźbić trochę mięśnie :)
UsuńZdrowie i dobre samopoczucie najważniejsze. Na pewno twoja figura wielce nie ucierpiała, ale warto karmić ciało wartościowymi produktami, więc powodzenia! Dasz radę ;D
OdpowiedzUsuńTeż miałabym problem z odmówieniem sobie czekolady :) A co do zdrowego menu, to takie jest najlepsze - smaczne, kolorowe, bogate w same dobrodziejstwa! :)
OdpowiedzUsuńTo trzymam kciuki :) A śniadanie królewskie! <3
OdpowiedzUsuńWierzę, że dasz radę.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że zdecydowałaś się pojechac ;)
Jakoś na zdjęciach nie ma żadnych dodatkowych kilogramów! :)
OdpowiedzUsuńAle przyznam, że zdrowo się odżywiając, zyskujemy lepsze samopoczucie :)
W takim razie powodzenia w realizowaniu postanowień!
OdpowiedzUsuńAle tak to już chyba jest w wakacje, że przez te spotkania, imprezy, wyjazdy wpadają po drodze śmieciowe przekąski :D
wytrwałości :)
OdpowiedzUsuńsniadanie wygląda obłednie, chyba musze sprobowac polaczenia z jajkiem :)
Trzymam kciuki :) Ja jadłam śmieciowo po przyjeździe do Anglii i od razu widziałam efekty - nie w sylwetce (jej chyba nic nie szkodzi Oo), ale wypryskach na twarzy (no okropieństwo, mówię Ci!). Wróciłam do zdrowego odżywiania, poprawianego venti frappuccino ze Starbucksa, a wszystko się unormowało. Najgorzej zacząć, ale potem trudno z tego zrezygnować!
OdpowiedzUsuńLofciam Twoje kolorowe śniadania, mua.
Boski kolor i zdjecie <3 ! Trzymam za ciebie kciuki bo wiem ze dasz radę a ty wiesz ze warto <3 !
OdpowiedzUsuńŻyczę zatem wytrwałości ale pamiętaj żeby słodkości sobie czasami nie odmawiać ;) Wszystko dla ludzi tylko z umiarem, jak to mawiają.
OdpowiedzUsuńświetnie wygląda mniam :P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
truskawkowa-fiesta.blogspot.com
Boskie połączenie <3 Na pewno dasz radę, pierwszy krok zawsze najgorszy później tylko lepiej :)
OdpowiedzUsuńNo to wytrwałości życzę! :*
OdpowiedzUsuńA w miseczce znów cudowne kolory!