Kawowo- karmelowa granola* z patelni z gruszką, sezamem, imbirem, rodzynkami i truskawkami podana z serkiem wiejskim, zielona herbata z mango
*płatki owsiane i orkiszowe, kawa, krówka
Skrajny wczoraj dzień. Rano mnóstwo nerwów, potem mnóstwo radości, a wieczorem przygnębienie- zrezygnowałam z kolejnej pracy, nie dość że brak ruchu, brak napiwków to pensja żałośnie mała. Szukam dalej, nie poddaję się. A tymczasem idę zaliczyć angielski i powoli zaczynam czuć zapach wakacji :)


Granoli jeszcze nie robiłam z patelni, tylko w wersji pełnowymiarowej z piekarnika. Taka wersja jest równie kusząca :D
OdpowiedzUsuńnajlepsze w granoli z patelni jest to, że można ją szybko przyrządzić i za każdym razem zjeść inną wariancję smakową :)
OdpowiedzUsuńkurcze masz pecha z tą pracą... ale coś się znajdzie ;)
OdpowiedzUsuńa polaczenie smakow w sniadaniu - uwielbiam!
Piąteczka! Też przez moment pracowałam w kebsie, a teraz dalej szukam czegoś.
OdpowiedzUsuńCzasem tak właśnie bywa i mamy takie zmieszane dni ;)
OdpowiedzUsuńBardzo zaciekawiło mnie to śniadanko!
wyrzucam rodzynki i porywam już w całości! :)
OdpowiedzUsuńpiekne kolory i zdjecia pysnzych rzeczy < 3
OdpowiedzUsuńWspółczuję z pracą :( Obyś szybko znalazła kolejną, lepszą!
OdpowiedzUsuń