Pieczona kawowa owsianka z gruszką, daktylami, ricottą, sezamem i herbatnikami, zielona herbata żurawinowa
W końcu bezchmurne niebo. Po każdej burzy wychodzi słońce. Szkoda, że u mnie sprawdza się to tylko w pogodzie.
Wczoraj był mój pierwszy koncert Happysadu, a dziś pierwszy wpis do indeksu i ostatni poniedziałek na uczelni. 10 czerwca planuję mieć komplet pozytywnych ocen. I dam radę!
Pieczona kawowa owsianka z gruszką, daktylami, ricottą, sezamem i herbatnikami /porcja/
50g płatków owsianych (namoczonych na noc)
białko
duża gruszka
trzy łyżki ricotty
dwie łyżeczki kawy
szczypta soli
gałka muszkatołowa, imbir
łyżka sezamu
kilka namoczonych daktyli
herbatniki
Płatki mieszamy z białkiem, daktylami, pokrojoną w kostkę gruszką, ricottą, kawą i przyprawami. Przekładamy do kokilki wyłożonej papierem do pieczenia. Sezam prażymy na patelni, posypujemy owsiankę (można dodać trochę do środka), posypujemy pokruszonymi herbatnikami. Pieczemy 35 min w 180 st.




Cudeńko to-to. Kawa, sezam, daktyle, ricotta gdzieś tam pomiędzy... Odpływam :)
OdpowiedzUsuńWpraszam się na śniadanie :)
OdpowiedzUsuńz tymi herbatnikami wygląda przeuroczo :D
OdpowiedzUsuńJak kawowa, to biorę!:) Wygląda pysznie:). Ja dopiero 16 sesję zaczynam, ale Tobie życzę powodzenia!:)
OdpowiedzUsuńMuszę koniecznie upiec w najbliższym czasie owsiankę, bo dawno jej nie jadłam :)
OdpowiedzUsuńTa Twoja wygląda bardzo apetycznie i składniki również mi się podobają!
Ja już wiem, że kompletu mieć nie będę, ale esztę zakładam tak jak Ty. Damy raaaadę ;)
OdpowiedzUsuńno jasne, że dasz radę! jestem tego pewna :)
OdpowiedzUsuńwiedziałam, że dziś będzie owsianka pieczona i wiedziałam też, że będzie świetna :)
Idealnie trafiłaś w moje smaki! ;)
OdpowiedzUsuńdasz dasz ;) a koncertu zazdroszcze, bo ja nie mialam okazji ich nigdy uslyszec na zywo.. pozostaje mi plyta i YT..
OdpowiedzUsuńlubię te Twoje owsianki, które wcale nie wyglądają jak owsianki, a mini ciasta :)
OdpowiedzUsuńpewnie że dasz, skoro mi się dziś historię udało na 4 wyciągnąć, to wszystko jest możliwe ;)
OdpowiedzUsuńwybacz, że wcześniej nie odpisałam- jakoś ,,zgubiłam" Twój komentarz. sądzę, że praca za rok też będzie aktualna. co do zakwaterowania tak jak napisałam- jest uwzględnione, więc gdybyś chciała się jednak zdecydować, to utrzymanie masz za free ;)
Twoje pieczone owsianki są cudowne *-*
OdpowiedzUsuńale, ale, ale .... jak to 10 czerwca?! :D no, też chcę! eeej :D
OdpowiedzUsuńU mnie kawowa pieczona też była niedawno ;)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki i wierzę, że plany w zycie wcielisz ;)
pysznie wygląda takie ciasteczko :)
OdpowiedzUsuńpieczona bardzo lubie <3
OdpowiedzUsuń