Jak pisałam wcześniej, niedługo jadę do Warszawy. Poza planami edukacyjnymi mam już listę warszawskich restauracji do odwiedzenia, umówione spotkanie z warszawskimi blogerkami i kilka innych pomysłów, jak dobrze wykorzystać czas spędzony w stolicy. Pogoda nie dopisuje, ale przeżyłam już takie utrudnienia, że nie robi mi to różnicy. Ubieram ciepły sweter i nie dam się pokonać! ;)
Wczorajsza imieninowa impreza jednak się odbyła. Był grill, piwo, przyjaciele i przemile spędzony czas. Mama zaaranżowała mi pokój w piwnicy i tym samym, mamy miejsce do imprezowania! Nie spodziewałam się tego po niej.
Na czas mojej nieobecności zostawiam Wam przepis na wegetariański obiad. Kolejna kompozycja, która nie tylko syci, ale i jest bardzo smaczna. Zachęcam do wypróbowania!
KASZA Z BROKUŁAMI, CIECIERZYCĄ W JAJKU I SEROWYM SOSIEWczorajsza imieninowa impreza jednak się odbyła. Był grill, piwo, przyjaciele i przemile spędzony czas. Mama zaaranżowała mi pokój w piwnicy i tym samym, mamy miejsce do imprezowania! Nie spodziewałam się tego po niej.
Na czas mojej nieobecności zostawiam Wam przepis na wegetariański obiad. Kolejna kompozycja, która nie tylko syci, ale i jest bardzo smaczna. Zachęcam do wypróbowania!
50g kaszy (u mnie jęczmienna)
jajko
pół puszki ciecierzycy
pół dużego brokuła- ok 300g
10 pieczarek
kawałek sera z ziołami typu brie
pół cebuli
pół dużej cukinii
łyżka słonecznika
olej do smażenia
sól, pieprz
chilli
zioła (u mnie kolendra, bazylia, oregano, estragon)
Kaszę gotujemy. Cukinię i pieczarki kroimy w kostkę. Brokuły gotujemy. Na rozgrzaną patelnię dodajemy cebulę, cukinię i pieczarki, smażymy aż pieczarki wypuszczą wodę. Dodajemy brokuły i po części rozgniecioną widelcem ciecierzycę. Podlewamy wodą, dodajemy zioła i chwile dusimy. Następnie dosypujemy kaszę i dodajemy pokrojony ser. Dodajemy też rozbełtane z ziołami jajko. Dobrze mieszamy, podgrzewamy do rozpuszczenia sera (można jeszcze dolać wody, żeby powstał sos). Posypujemy natką pietruszki i słonecznikiem uprażonym w soli i chilli.
udanej wizyty w Wawie! :) masz bardzo kochana mame, a przepis jak zawsze swietny ;)
OdpowiedzUsuńmoże nie taka zła ta mama, jak by się wydawało? :) miłego (smacznego!) spotkania życzyć pozostaje
OdpowiedzUsuńo ile zawsze Twoje obiadowe pomysły robią na mnie wrażenie, to ten po prostu mnie powalił. cu-do!
świetny pomysł;)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Ci tego wyjazdu do Wawy, jeszcze nigdy tam nie byłam, a przecież stolica to punkt obowiązkowy do odwiedzenia :D
OdpowiedzUsuńDobrze, że impreza się jednak udała!
Bardzo fajnie ze strony mamy , super ze wszystko się udało :) Bardzo fajnie ze wykorzystasz czas w warszawie na maxa :) Obiad naprawde super uwielbiam takie dania <3
OdpowiedzUsuńmmm, serowy sos, mówisz? moje serce znikło gdzieś razem z nim!
OdpowiedzUsuńobiad - coś dla mnie! chętnie się zainspiruję - wygląda apetycznie! ..zresztą u Ciebie tak zawsze :)
OdpowiedzUsuńmiłego spotkania w Warszawie ;*
Jak robisz wytrawne tosty francuskie ?
OdpowiedzUsuńSzykuje Ci się świetny czas spędzony w stolicy. Zazdroszczę tego pokoju w piwnicy, fajna sprawa.
OdpowiedzUsuńI świetny pomysł na brokuła w kaszy <3