Migdałowo- kawowy krem z płatków jęczmiennych z bananem, migdałami, serkiem naturalnym, wiśniami i miętą, zielona herbata brzoskwiniowa
Niezbyt uroczyście, ale ważne że smakowało. Dziś bez świętowania, za to jutro nadrobimy. Oby pogoda pozwoliła, bo mama nie często zgadza się na zapraszanie gości (;
A w niedzielę mała retrospekcja. Znów autostop. Tym razem w większym gronie i tylko do Warszawy. Ale to zawsze coś! Dwa dni w stolicy w ramach zajęć. Mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić UCZYĆ :D



Ale krwiste kolory. I jak zawsze niepowtarzalna kompozycja w miseczce. :)
OdpowiedzUsuńNajlepszego! :*
uroczyście- nie uroczyście- ja bym takie śniadanie z miłą chęcią przyswoiła :)
OdpowiedzUsuńha, jak się z tym autostopem zacznie, to ciągle by się tylko go ,,używało", co? :D
O, czyli nie tylko ja obchodzę to święto dla starych ciotek ;))
OdpowiedzUsuńWygląda niezwykle kusząco :)
OdpowiedzUsuńWow, koniecznie musze wyprobowac! :)
OdpowiedzUsuńNajlepszego! :)
OdpowiedzUsuńAle kusi :D
OdpowiedzUsuńtwoje kremy są niezastąpione i zdjęcia, i te kolory - cudowne! :)
OdpowiedzUsuńwszystkiego dobrego :*
co za kolorki ♥
OdpowiedzUsuńImieniny to fajny dzień, lepszy nawet od urodzin:))
OdpowiedzUsuńpo samych smakach zawartych w miseczce mogę stwierdzi, że dzień imieninowy dobrze był zaczęty ;p
OdpowiedzUsuńO mniam <3
OdpowiedzUsuńmusze sie kiedys doczekac tego Twojego kremu, musze... :3
OdpowiedzUsuńCudownie świętowałaś imieniny, te kolory wyglądają obłędnie!
OdpowiedzUsuńUdanej nauki XD