Domowy chleb żytni z kawowo- kakaową pastą wiśniową, herbata Zielona Jaśminowa
Ależ miała głęboki smak! Coraz bardziej przekonuję się do walorów smakowych wiśni.
Kawowo- kakaowa pasta wiśniowa /porcja/
pół kostki twarogu
łyżka gorzkiego kakao
łyżeczka- dwie kawy rozpuszczalnej
łyżka amaretto
garść wiśni (u mnie rozmrożone w mikrofali)
kilka namoczonych we wrzątku daktyli
mięta, gałka muszkatołowa
szczypta soli, pieprzu i chilli
kropla ekstraktu migdałowego
Wszystkie składniki łączymy z twarogiem, wstawiamy na noc do lodówki.
Poranek raczej taki sobie. Wiecie co jest najgorsze? Że ja kiedyś NAPRAWDĘ dogadywałam się z tą kobietą.



pasta na kanapkę bardzo ciekawa:)
OdpowiedzUsuńTwarogowa pasta, uwielbiam! Jeszcze o takich smakach.. musiała obłędnie smakować!
OdpowiedzUsuńKolejna rewelacyjna pasta! Smakowity początek dnia. :)
OdpowiedzUsuńFajny pomysl na paste:)
OdpowiedzUsuńteż do wiśni się przekonuję, zdecydowanie smakują mi w połączeniu kawa-kakao. :)
OdpowiedzUsuńwiśnie + kakao = niebo <3
OdpowiedzUsuńdomowy chleb mnie przekonał, ale ta pasta jeszcze bardziej ! świetna jest :>
OdpowiedzUsuńTo, że wiśnie i kakao to dobre połączenie wiem nie od dziś ale jak by dać do tego kawę...kusisz! :D
OdpowiedzUsuńgenialna jest ta pasta! czy mi się wydaje, czy dawno jakiejś u Ciebie nie było? w każdym razie powrót idealny, smaki stuprocentowo moje
OdpowiedzUsuńDomowy chleb i pyszna pasta - ale Ci zazdroszczę takiego śniadania :)
OdpowiedzUsuńa ja coraz bardziej mam ochotę na kromkę twojego chleba z pastą <3 wiśnia i kakao to zdecydowanie trafne połączenie! :)
OdpowiedzUsuńja ochotę na pastę mam zawsze gdy widzę jakąś nową wariację na jej temat, bo każde są genialne, ale ta chyba jedna z najlepszych :D
Usuńpo raz enty widzę zestawienie wiśni z czekoladowymi smakami i sama nabrałam ochoty, chociaż nigdy za tym połączeniem nie szalałam. zdjęcie piękne!
OdpowiedzUsuńSkoro kiedyś się dogadywałaś, to może... dałoby się do tego wrócić?
OdpowiedzUsuńDzisiaj pozachwycam się cicho zdjęciami, piękne!
OdpowiedzUsuńpyszne a zarazem pobudzające! :D
OdpowiedzUsuńale ciekawy pomysł ! :D wyobraziłam sobie ten smak i jeśli jest taki jak myślę , to już go kocham <3
OdpowiedzUsuńNaszła mnie ochota na domowy chlebek ;)
OdpowiedzUsuńJa ostatnio eksperymentowałam z "nutellą" z daktyli i...to chyba nie jest do końca mój smak. A dieta nie pozwala na Twój krem...szkoda. Kawa&czekolada-połączenie idealne.
OdpowiedzUsuńPS. Co wspólnego ma francuski z Twoim blogiem? I czemu nie mon petit-dejeuner- je l'adore? W sensie, że to śniadanie adore? :)
(aaach jakie zboczenie lingwisty...)
w sumie nic nie ma , poza nazwą ;D
Usuńi dzięki wielkie za uwagę, muszę to poprawić!
Przyznam się szczerze, że jak tylko zobaczyłam Twoją pastę, to od razu wzięłam się za jej przygotowanie :) I tak zrobiłam 3 wersje, każda bez kawy, ale jedna z dodatkiem wiśni, druga z malinami, a trzecia 'goła' :) Wszystkie są wyśmienite, ale z malinami najbardziej mi zasmakowała. Dziękuję za inspirację, pasta będzie często gościć u mnie w domu! :))) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńojej, jak miło to słyszeć! dziękuję i bardzo się cieszę. Twój komentarz poprawił mi nieco humor w ten okropny piątek :)
Usuń