Muffina a' la tiramisu z ricottą i wiśniami, zielona herbata żurawinowa
Moja lista potraw do zrobienia nie ma końca. Staram się stopniowo próbować nowych rzeczy, ale często z braku czasu, chęci czy składników sięgam po wypróbowane i dobrze znane przepisy. Jako, że wypieki Blaithin są na samym szczycie moich śniadaniowych 'to do', korzystam z faktu posiadania ricotty i uruchomionego piekarnika i przygotowuję muffinę, wiedząc, że nie może mi nie posmakować (; I nie myliłam się, jest boska!
Muffina a' la tiramisu z ricottą i wiśniami /porcja/
- 60 g mąki (u mnie pełnoziarnista i żytnia)
- 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (u mnie marcepanowa)
- jajko
- łyżeczka oleju kokosowego
- dwie łyżki jogurtu naturalnego
- łyżeczka cukru trzcinowego
- trzy łyżki ricotty (ok 50g)
- dwie garście wiśni
- szczypta cynamonu i gałki muszkatołowej
- ziarna kakaowca
- łyżka likieru amaretto
- herbatnik/ dwa biszkopty
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Mąkę wymieszać z kawą, cukrem, przyprawami i proszkiem do pieczenia. Jajko rozbełtać z olejem i jogurtem. Wymieszać mokre składniki z suchymi. Ricottę wymieszać z odrobina kawy, pokruszonym herbatnikiem, likierem (trochę można dolać do ciasta) i wiśniami (podobnie, kilka wrzuciłam do masy). Przełożyć połowę ciasta do wyłożonej papierem kokilki, dodać na środek ricottę i przykryć resztą ciasta. Posypać ziarnami kakaowca. Piec około 30 minut w 180*.
Znacie to uczucie, gdy kamień spada z serca? Otóż, jeżeli moje podejrzenia się sprawdzą, to jutro chyba ogromny głaz runie na ziemię. Będę chyba przez cały tydzień najszczęśliwszą osobą na ziemi. Ale muszę mieć pewność. Niecierpliwie czekam. Ze zdenerwowania nawet zdjęć dziś nie umiem wybrać. Hej, może jednak nie jestem najbardziej pechową osobą na globie? Może wiara czyni cuda. Trzymajcie kciuki.




Muffina z ricottą w środku- najlepsze śniadanie na świecie. Twoja prezentuje się cudownie <3
OdpowiedzUsuńŚwietna! Zgrałyśmy się dzisiaj z ziarnami kakaowca :)
OdpowiedzUsuńJestem tą muffiną zachwycona. U mnie dzisiaj też podobne śniadanko - ale upiekłam cztery mniejsze :)
OdpowiedzUsuń*.*
OdpowiedzUsuńjejku, nadzienie wygląda cudownie! i o ile kawy nie piję, o tyle uwielbiam ją w deserach/wypiekach wszelkiego rodzaju.
OdpowiedzUsuńno tak, te listy przepisów do wypróbowania i pomysłów nigdy się pewnie nie skończą! tyle pyszności można wyczarować - i ta muffina jest na to dowodem :) wyobrażam sobie jej genialny smak!
OdpowiedzUsuńtrzymam, zawsze :*
koniecznie muszę odtworzyć smak tiramisu w jakimś wypieku i to w niedalekim czasie, bo wygląda i brzmi pysznie :)
OdpowiedzUsuńjaka ładna muffinka :)
OdpowiedzUsuńtak jakoś "zgrabnie" Ci się upiekła :D ^^
Nie muszę trzymać, bo wiem, że będzie dobrze. Wspomnisz moje słowa!:))
OdpowiedzUsuńTen wypiek jest piękny, bardzo Ci się udał, zdolniacho!
Za każdym razem, gdy widzę muffinę z ricottowym nadzieniem to się rozpływam.. :3
OdpowiedzUsuńKawowy muffin, no wiesz! Przecież to stworzyłaś muffina idealnego dla mnie :D Wpraszam się na śniadanie, wpraszam!
OdpowiedzUsuńMa świetny kolor ,a w dodatku super nadziana <3
OdpowiedzUsuńUpiekłabym muffinę, muszę zrobić na dniach! Ta brzmi i wygląda wyśmienicie :) Spróbuję!
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, oby szczęście Ci dopisało :)
Upiekłabym muffinę, muszę zrobić na dniach! Ta brzmi i wygląda wyśmienicie :) Spróbuję!
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, oby szczęście Ci dopisało :)
To jest boskie!
OdpowiedzUsuńRicotta i wiśnie- zdecydowanie jedno z moich czołowych nadzieni do wypieków. Takie ciastko al'a tiramisu maglowałam już kilka razy, aż do znudzenia, chociaż chętnie powtórzyłabym nawet jutro. ;)
OdpowiedzUsuń