Krem jęczmienny z jabłkiem, ubitym białkiem, chałwą waniliową, rodzynkami, jogurtem naturalnym, cynamonem, solą, pieprzem i chilli, herbata Alpejski Poncz
Po raz kolejny rozpływam się nad śniadaniem. Krem wyszedł, nieskromnie mówiąc, idealny! Taaaki kremowy, słodki, klejący do zębów. Na szczęście chałwa się skończyła, bo bym Was chyba zanudziła nie tylko kremami, ale i dodatkiem chałwy.
Słońca brak, nie lubię takiej szarości, ale przynajmniej jest ciepło. Wczoraj były i zakupy i film popołudniu. Oczywiście brutalny, bo my z Alą tylko takie- wszelkie horrory, thrillery, kryminały i filmy psychologiczne. Dziś znów wstałam z ciężkimi powiekami, nie mogąc spać dłużej. Najwyraźniej mój organizm nie chce tracić czasu na sen (;
Krem jęczmienny z jabłkiem, ubitym białkiem, chałwą waniliową, rodzynkami /porcja/
40g płatków jęczmiennych
jabłko
białko
garść rodzynek
kawałek chałwy
łyżka jogurtu naturalnego
"szczypta" soli, cynamonu, chilli, pieprzu
Płatki i rodzynki zalać wrzątkiem wieczorem. Rano przełożyć do garnka razem z pokrojonym jabłkiem, dodać przyprawy, podlać wodą/mlekiem i gotować do miękkości jabłka. Białko ubić, dodać do płatków i chwilę gotować. Wymieszać z jogurtem, zblendować. Posypać rodzynkami i chałwą. Wymieszać.

CHAŁWA <3
OdpowiedzUsuńkompozycja świetna. jeszcze jakby jabłko było pieczone, rozpłynąć się można
OdpowiedzUsuńjabłko i chałwa - uwielbiam to połączenie :) chociaż chałwę to ja chyba w każdej postaci uwielbiam ;)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł takiego kremu jeszcze nie jadłam , ale chętnie spróbuję bo wygląda super apetycznie i ślicznie na twoich zdjęciac :)
OdpowiedzUsuńooo, muszę spróbować tego kremu!
OdpowiedzUsuńja dziś też zjadłam fantastyczny krem śniadaniowy! zachwycałam się nad śniadaniem i nad twoim też teraz :) nie szaleję, za chałwą , nie lubię rodzynek, ale kocham kremy śniadaniowe <3 :D
OdpowiedzUsuńo, a co to za film? :)
OdpowiedzUsuńOstatni dom po lewej.
UsuńNie potrafię wyobrazić sobie smaku tego kremu, ale wygląda bosko i tak musi smakować!!! :)
OdpowiedzUsuńchałwa, chałwa <3
OdpowiedzUsuńMnie byś nigdy nie zanudziła chałwą, to chyba niemożliwe! :D
OdpowiedzUsuńA kremy śniadaniowe.. moja miłość :)
Porwałabym taki krem, ale jednak bez chałwy.
OdpowiedzUsuńależ by mi sie przydał taki kremowy, słodko słodki poranek!
OdpowiedzUsuńPierwszy gif pokazujący etapy dodawania dodatków bardzo mi się podoba :) I zrobiłaś mi straaaaszną ochotę na chałwę <3
OdpowiedzUsuńŚlicznie to wygląda : ) Mniam aż mam ochotę sobie zjeść:*
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie : http://spelniaj-swoje-marzenia.blogspot.com/ Obserwuję ♥ Pozdrawiam ; *
Kremowy z chałwą ? Niebo !
OdpowiedzUsuńChałwy nie tykam, za to wszystko co przypomina chałwę, lepiej trzymać ode mnie z daleka!
OdpowiedzUsuńtym gifem to zaszalałaś ;p pysznie to wygląda ;] w ogóle ten krem musiał być genialny :D i chałwaaa, jutro kupuję chałwę jak nic :D
OdpowiedzUsuńchałwa! ostatnio o niej bardzo intensywnie myślałam ;)
OdpowiedzUsuńLansiarskie śniadanie ;)
OdpowiedzUsuń