Twaróg z cynamonem, jabłkiem, sezamem, granolą pomarańczowo-czekoladową i rodzynkami
Wczoraj wybraliśmy się do Murowańca, a następnie na przełęcz Karb pod Kościelcem. Dobrze, że nie poszliśmy na sam Kościelec, bo podczas schodzenia z przełęczy rozpętała się burza. Niby mówili coś w pogodzie, ale rano było naprawdę ładnie i gorąco. Także mieliśmy bardzo atrakcyjne schodzenie przez 2h od Murowańca ;p Lało MASAKRYCZNIE, a do tego waliły pioruny. Całe góry były zasnute mgłą, a z nas ciekło. Ale przynajmniej było ciekawie ;)
Po powrocie i doprowadzeniu się do porządku poszliśmy do tej samej restauracji co wczoraj. Zamówiłam sobie wegetariańską lasagne, która była naprawdę dobra, ale miała za dużo sera (ze dwa razy ;p ). Potem dopchałam obłędnym deserem lodowym- Jabłkowy Raj- cały wielki pucharek ciepłego jabłka prażonego w cynamonie, lodów waniliowych udekorowany bitą śmietaną, cynamonem i rurkami za jedyne 9 zł! Pyyycha :) W Lublinie tak tanio i smacznie nie ma :( Szkoda, że wyjeżdżamy, bo mam tam jeszcze wiele pyszności do zamówienia!
A dziś zaopatrzeni w oscypki wracamy do domu. Z jednej strony się cieszę, z drugiej trochę szkoda. Lubię tak nic nie robić, nie mieć obowiązków i chodzić po górach. Ale swoje własne łózko i prysznic też mają swoje plusy ;)
Piękne widoki i Ty również :)
OdpowiedzUsuńA śniadanie takie gęste i przepysznie skomponowane.
ostatni dzień, wykorzystany jak najlepiej ;*
OdpowiedzUsuńoscypek nie lubię ;d
za to twoje miseczkowe śniadanko już tak ;)
Na jaką opaloną wyglądasz na zdjęciu z odkrytym brzuchem! :)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę spacerów po górach.
Poza tym uwielbiam Twój dzisiejszy twarożek. Tyle pysznych ma dodatków!
Taki twaróg to mogę zjeść :D
OdpowiedzUsuńCieszę się, że miło spędziłaś tą wycieczkę <3
Cudowne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńTwaróg z owocami, lubię to!