Domowy chleb pełnoziarnisty z twarogiem, bananem, cynamonem i kawą
Prowizorki ciąg dalszy ;) Już mnie trochę wnerwia ten ciasny pokój i to, że od 3 dni nie mogę się wyspać przez hałasu w pensjonacie i na ulicy. Mieszkamy przy drodze z Kościeliskiej do centrum Zakopanego więc ruch jest nieustanny ;/ Gorzej niż szczekające psy na mojej ulicy. Przychodzę zmęczona i jeszcze spać nie mogę. Frustrujące.
Wczoraj mieliśmy dzień regeneracji przed dzisiejszą wędrówką.. Byliśmy w Dolinie Strążyskiej, poszliśmy pod Małą Siklawicę. Następnie przeszliśmy do Doliny Małej Łąki, a potem do Doliny Kościeliskiej. Stamtąd na piechotę do pokoju. Ok. 17 byliśmy w domu. Może wydawać się, że trasa totalnie spacerowa, ale taka nie jest ;) zwłaszcza od końca Strążyskiej do Małej Łąki. Przez 35 min ciągle w górę po kamieniach. Upał nie polepsza sprawy, na szczęście w lesie nie jest aż tak źle.
Około 18 pojechaliśmy na Krupówki coś zjeść. Niestety, najpierw staliśmy 10 min w korku, potem nie mogliśmy znaleźć miejsca parkingowego, aż w końcu przeszliśmy pół Krupówek i nie było żadnego lokalu gdzie można by się najeść za przyzwoitą cenę. Naprawdę, szleństwo cenowe w tym miejscu sięga zenitu! Ostatecznie źli, głodni i zmęczeni poszliśmy do Sphinxa. W sumie to było miłe zaskoczenie. Ceny w granicach 20-30 zł i wszyscy się najedliśmy. Jedzenie dobre, porcje duuże. Zdecydowałam się na fileta z kurczaka grilowanego z cebulą, pieczarkami i papryką wraz z ryżem (była go chyba cała torebka ;o ), surówkami, świeżą bułeczką (mniam!) i zestawem sosów. Naprawdę się przejadłam :)
Dziś ruszamy znów w ambitniejsze góry. Czekaja nas po raz trzeci Dolina Pięciu Stawów, a stamtąd na Zawrat. Mam nadzieję, że kolano nie utrudni mi przejścia, bo ostatnio daje o sobie znać. Zmęczone nogi i odciski na stopach też już mam ;)
Ty zawsze i wszędzie przygotujesz sobie te pyszne kanapkowe pasty :D
OdpowiedzUsuńPiękne widoki - te góry, te strumyki... No zazdroszczę! Muszę jeszcze pojechać na szlak w te wakacje.
Co do Sphinxa, porcje faktycznie zawsze dają tam baaaardzo solidne :D
piękne zdjęcia:) a trasa przez dolinę małej łąki jest piękna, ja szłam nią ze Sarniej Skały:) a Zawrat piękna góra tyko strasznie wymagająca, bo są łańcuchy
OdpowiedzUsuńmiłego chodzenia i wędrowania:)
Banan, twaróg i CYNAMON ! :) Najlepsze połączenie :)
OdpowiedzUsuńja też dzisiaj nie mogłam spać - sąsiad do północy pracował sobie w swoim garażu; spawał, czymś stukał >.< łączę się z Tobą w bólu :D
OdpowiedzUsuńfajnie, dni pełne przygód ;) nie ma to jak góry ;p
OdpowiedzUsuńoczywiście kanapki przepyszne ! ;)
Kanapki na słodko - pycha :)
OdpowiedzUsuńcałą torebka ryżu:ooo
OdpowiedzUsuńByłam kiedyś w tej restauracji, porcje na prawdę mega :) U mnie rodzina za górami nie przepada.. ja to bym pochodziła, aż zazdroszczę jak czytam i oglądam te widoczki :)
OdpowiedzUsuń