Kakaowy pudding z kaszy manny nadziany bananem, wiórkami kokosowymi i masłem orzechowym podany z serkiem wiejskim z cynamonem i czereśniami
Ale to było dobre :) Z czereśniami prosto z naszego drzewa. A na zdjęciach wyszły moje fotograficzne braki... Poza tym że blogger zepsuł je jeszcze bardziej ;/
Wczoraj NAWET nie było tak nudno, zobaczymy jak będzie dziś... Wieczorem planuję bieganie o ile pogoda pozwoli.
Pewnie, że jest pyszne! I jak wsaniale wygląda - jak deser! :-) Swoją drogą też mam dzisiaj pudding, zaraz go wyciągnę z lodówki :D
OdpowiedzUsuń"Prawie" się dziś zgrałyśmy :D a może nawet trochę więcej niż prawie :P
OdpowiedzUsuńNo widzisz, może z czasem przekonasz się do tej pracy, początki bywają trudne ;)
Wygląda naprawdę... po prostu bosko, i jeszcze to bananowe nadzienie, czereśnie! Rany, mega :) Po tym śniadaniu dzień musi być lepszy :)
OdpowiedzUsuńprawie jak mój wczorajszy :) z tym, że mój był z kaszy jaglanej ^^
OdpowiedzUsuńzazdroszczę czereśni *.*
no na pewno było przepyszne, bo wyglada bajecznie <3
OdpowiedzUsuńWłaśnie miałam pisać, że bardzo podobają mi się zdjęcia :) Na prawdę!
OdpowiedzUsuńA ten pudding musiał smakować obłędnie! Coraz cieplejsze poranki, puddingi idą w ruch! :)
Oj domyślam się, że było pyszne :) Zazdroszczę własnych czereśni, jak kupiłam ostatnio na straganie to niestety ale nie miały jeszcze żadnego smaku :(
OdpowiedzUsuńCoś czuję, że pogoda może zatrzymać dzisiaj Twoje nogi na wodzy, ale miejmy nadzieję, że wielkiego strachu nie będzie..
OdpowiedzUsuńTymczasem pochwalę pudding, wygląda pysznie, nadziany bananem <3
ale ten pudding musiał być smaaczny :)
OdpowiedzUsuńteż wczoraj zajadałam czereśnie prosto z drzewka :P
A mi się już czereśnie z drzewka skończyły :( Czekam na późniejszą odmianę :3
OdpowiedzUsuńPyszny pudding, ostatnio w ogóle o nim zapomniałam - muszę jak najszybciej przypomniec sobie jego smak!
ale zgrałaś się z Magdą ;)
OdpowiedzUsuńta czereśnia na szczycie jest najlepsza :)
OdpowiedzUsuńŚniadanie mistrzów! :)
OdpowiedzUsuńJakie braki? Mnie się zdjęcia bardzo podobają :)
O matkoooo to wygląda przecudownie! Chyba najpiękniejsze śniadanie w dniu dzisiejszym <3
OdpowiedzUsuńJak najlepszy deser i to na śniadanie ;)
OdpowiedzUsuńJa tam się zakochałam i w Twoim śniadaniu i w tych zdjęciach jak nie wiem co ! :)
OdpowiedzUsuńWidzę, że dzisiaj trochę podobnie u nas. Twoja wersja prezentuje się bardzo apetycznie. Zwłaszcza podebrałabym Ci te czereśnie. ^_^
OdpowiedzUsuńMiłego dnia. Żeby był jeszcze lepszy nić wczorajszy, albo żeby jakby co szybko zleciał. ;)
Zachwycające śniadanie *.* Pudding boski, uwielbiam kakaowe, i jak zawsze kusząca zawartość szklaneczki :)
OdpowiedzUsuńteż czekam na czereśnie z mojego drzewa! :D W sumie ty się już doczekałaś :P
OdpowiedzUsuńA pudding wygląda super!
wygląda na bardzo dobre, i te pyszne dodatki dodają jeszcze lepszego smaku i uroku !!
OdpowiedzUsuńMi się zdjęcia podobają! Pudding jeszcze bardziej :)
OdpowiedzUsuńPuddingi dzisiaj królują w blogosferze ^^
Macie cudowne czereśnie. Jak wisienki :D
OdpowiedzUsuńA takie puddingi podbijają blogi, muszę i ja zrobić :D
Wygląda pysznie.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że w pracy nie było najgorzej :)
co Wy wszystkie z tymi puddingami :D czereśni zazdroszczę!
OdpowiedzUsuńjak Ty tyle nadzienia w ten mały środeczek nadziałaś?; p czereśnia pięknie wieńczy koniec niczym wisieńka na torcie ;D
OdpowiedzUsuń