Domowy chleb żytni z pastą z serka naturalnego, masy makowej i herbatników, zielona herbata cytrynowa
No nie wiem jak Wy, ale ja juz mam dość tych wszystkich świątecznych ciast więc wracam do codziennego menu. Zostały jeszcze resztki słodkości, ale może moi domownicy dadzą sobie z nimi radę ;p
Ja dziś pomęczę się z MelB bo mam strasznie dużo energii. Poszłabym w weekend do jakiegoś klubu, bo oszaleję. Wczoraj pokazałam babciom film ze studniówki i od razu chciałam iść na parkiet!
Swoją drogą to śmieszą mnie komentarze w stylu "Czas zrzucić świąteczne kilogramy". Ludzie, ogarnijcie się. Jeżeli ktoś się odżywia racjonalnie to raczej nie ma szans na nadwagę po zaledwie dwóch dniach. Chyba żeby zjadł ciężarówke ciasta i leżał na kanapie. Jeżeli odżywiamy się racjonalnie to kilka kawałków ciasta NA PEWNO nic nie zmieni. Przynajmniej ja nie zamierzam liczyć wszystkiego co zjadłam ;)) Idzie wiosna, czas wolny, więcej ruchu to i jeść można więcej!
Pogoda pokrzyżowała moje biegowe plany. Zacznę jak zrobi się ciepło, bo jestem totalnie nieprzygotowana, w zasadzie mam tylko buty... Także chwilowo fitness mi musi wystarczyć. Poza tym muszę upolować jakiś rower, no i w końcu wrócić na konie!
Ale na razie skupmy się na maturze.Zamierzam jutro i w czwartek zostać w domu i napisać prezentację. Wstęp już mam także powinno iść z górki. Powinno...
Kiedy przyjdzie wiosna? :(
Ta pasta to świetny pomysł! Nie wpadłabym, żeby tak wykorzystać te produkty. Chyba kiedyś taką zrobię, jako nadzienie naleśników... :)
OdpowiedzUsuńWiosna? Oby jak najszybciej... :<
herbatniki na kacapce? o, nie próbowałam :D
OdpowiedzUsuńwłaśnie, gdzie ta wiosna? :) ...
Oby szybko, albo tak jak mówią nawet niech przyjdzie od razu lato, byle szybko!
OdpowiedzUsuńDziewczyno jak Ty mnie kusisz tą masą makową ! :D
OdpowiedzUsuńto nie moja wina, puszka ma całe 900g :D
Usuńkusisz tym bieluchem!
OdpowiedzUsuńalez tak, przecież mięsnie ważą o wiele więcej niż tłuszcz, a jaka różnica w wyglądzie! o wiele mniejsze! ;p
no tak pogoda okropna ...
OdpowiedzUsuńta makowa masa na kanapki - cudo !! muszą zrobić sobie taką ;D i jeszcze z herbatnikami - mniam ;)
Ta pasta mnie ciekawi:D
OdpowiedzUsuńHaha, świąteczne kilogramy, raczej kilogramy lenistwa przez kilka miesięcy ;p ale zgadzam się - trzeba słuchać siebie i swojego organizmu ;)
OdpowiedzUsuńJa też bym poszła gdzieś potańczyć!!
Ja też nie mogą czytać o tych rzekomych kg, co to wskakują w człowieka jak się tylko obejrzy, bo przez dwa dni zjadł trochę więcej. Ręce opadają czasami... w tv też ciągle podliczają, ile to Polacy zjedli kalorii. A przecież to święta:))))) Dwa razy do roku... Ech, tego się chyba nie zmieni.
OdpowiedzUsuńWiosna już niebawem, zobacz- jakie słońce teraz świeci!
zapomniałam dodać, że jeśli masz ochotę na zabawę w pytania, to otagowałam Cięęuuuu:*
OdpowiedzUsuńja juz tez mam dosyc swiatecznych ciast :P
OdpowiedzUsuńkusisz ta masa makowa! musze chyba kupic :P
Super pomysł z tą pastą :D
OdpowiedzUsuńah, wspaniałe!
OdpowiedzUsuńgenialne smarowidło na kanapkę! ja sobie pomroziłam masę makową, więc sobie trochę wyciągnę i już wiem, jak wykorzystam:D
OdpowiedzUsuńpomysłowo ;) oj, ja też tęsknię za wiosną ;(
OdpowiedzUsuńzjadłabym takie kanapeczki ;d
OdpowiedzUsuńchlebek domowej roboty to rozkosz dla podniebienia
OdpowiedzUsuńJuż to pisałam, ale powtórzę: uwielbiam masę makową i chętnie spróbowałabym takiej Twojej kanapy! I to jeszcze na domowym chlebie... Po prostu śniadanie idealne. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam www.mybettermeals.blogspot.com :)
nigdy nie rozumiałam tego jak przez święta można przytyć bo mi się to nigdy nie zdarzyło i nie zdarzy ;p
OdpowiedzUsuńwiosna przyjdzie za tydzień, o! ;D fajowa kanapkowa pasta ;]
Twoje kanapki wciąż mnie zaskakują :D
OdpowiedzUsuń