Ryż na mleku z jabłkiem, wiśniami, kakao i budyniem waniliowym, zielona herbata ananasowa
Planuję dziś przesiedzieć cały dzień w domu. Od wczoraj mam dość śniegu po pas i nawet słońce mnie nie przekonuje do wyjścia. Wczorajsza walka ze śnieżycą wystarczy. Może czas się wziąć za maturę?
Twoje miseczkowe śniadania zawsze tryskają kolorem :)
OdpowiedzUsuńkakao i wiśnie, o tak, zdecydowanie jedno z moich ulubionych połączeń! :)
OdpowiedzUsuńTwoja wersja ryżu na mleku to mistrzostwo :)
OdpowiedzUsuńjak to smakowicie wygląda.... <3
OdpowiedzUsuńwyganiam Twój śnieg, żeby słońce wygoniło Cię promieniami z domu! akysz! :)) a matura...matura nie zając ;)
Idealna konsystencja <3 Zdradzisz, jak robisz taki ryż? Mój zwykle jest bardziej zbity.
OdpowiedzUsuńugotowany ryż zalewam pół szklanki mleka, dodaję jabłko i trochę gotuję. 1/3 szkl mleka zagotowuję i dolewam powoli budyń wymieszany w 1/4 szkl mleka i gotuję do zgęstnienia, potem dodaje do ryżu i jeszcze trochę gotuję ;)
Usuńryż na mleczku zawsze pycha ! dawno wisienek nie jadłam...
OdpowiedzUsuńNo co Ty? Maturę masz przecież... kiedy? W maju dopiero. Wrzuć na luz, wypoczywaj:D
OdpowiedzUsuńA śniadanie... nie no po takim śniadaniu nie wypada się uczyć, nie, nie^^
wow, ale upakowana!:)
OdpowiedzUsuńSłodka łyżeczka;) i miseczka bardzo kusząca:)
OdpowiedzUsuńNominowałam cię do Liebster Blog.
OdpowiedzUsuńZapraszam do udziału w zabawie :).
smak dzieciństwa.. ;)
OdpowiedzUsuńmuszę zrobić ryż na kakao :D
OdpowiedzUsuńte owoce wyglądają... słodko :)
OdpowiedzUsuńkocham te twoje pełne miseczki ♥
OdpowiedzUsuńpysznie napakowana miseczka :)
OdpowiedzUsuńPorwałabym Ci ten ryż :))
OdpowiedzUsuńU mnie "maturę" wystarczy zmienić na "naukę" i wyjdzie podobnie :( Chociaż ja to cały dzień spędziłam poza domem i jutro też nie zapowiada się zbyt leniwie, więc nie wiem, jak przeżyję następny tydzień. :O
OdpowiedzUsuń