Owsianka z jabłkiem, marchewką (część starta), cynamonem, makiem, dżemem truskawkowym i żurawiną, zielona herbata wiśniowa
Chyba się przejadłam ;)
Wczoraj małe zakupy. Dwie bluzki i (!) adidasy. Oczywiście na żadne wypasione mnie nie było stać, ale mam nadzieję, że te się zaraz nie rozlecą. Z resztą, jak patrzę za okno na te zaspy to czarno widzę to bieganie od kwietnia ;/
Dziś obiad u babci. Szkoda, że ta nie piecze nigdy ciast, bo mam ochotę np. na panią walewską. O tak, i to wiellki kawał! :)
Jutro czeka mnie sprawdzian z matmy z połowy całej nauki. Wspaniale, nic nie umiem. Polegnę!
ale kolorowo :D
OdpowiedzUsuńale różnorodność smaków i kolorów w jednej miseczce :)
OdpowiedzUsuńmiseczka pysznosci;)
OdpowiedzUsuńWypasiona micha :D
OdpowiedzUsuńMega apetycznie :)
ja bieganie zaczęłam od ubiegłego weekendu, wczoraj miałam iść ale śnieg ewidentnie mi to uniemożliwił, przez co jestem niezwykle zła -.-
OdpowiedzUsuńNiestety u mnie dziś spadł śnieg i jestem załamana, ponieważ myślałam, że wiosna już zagościła na dobre :(
OdpowiedzUsuńGrzechem byłoby nie dokończyć tak pysznej owsianki, więc nie ma co się przejmować przejedzeniem :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam Panią Walewską!
OdpowiedzUsuńA Twoje śniadanie zdrowe i kolorowe, wesołe, na przekór zimie panującej w Lublinie...
Powodzenia na sprawdzianie, nie polegniesz!
też mi narobiłaś ochoty ;p
OdpowiedzUsuńEfektownie to wygląda:D
OdpowiedzUsuńmmm owsianką nigdy się nie przejem , szczególnie tak pyszną ;D
OdpowiedzUsuńtyle kolorów, że od razu widać że wiosenne śniadanko :D Obiady u babci zawsze najlepsze!
OdpowiedzUsuńNo nie wiem, nie przepadam za typową polską kuchnią... :-P
Usuńuwielbiam dużą ilość maku! :)
OdpowiedzUsuńowsianka z jabłkiem i marchewką, tyle szczęścia :3
OdpowiedzUsuńIle dodatków :o
OdpowiedzUsuńZ ilu łyżek robisz owsiankę, że tyle jej wychodzi? :D
zazwyczaj z czterech ;)
Usuńodpowiedni strój i można biegać nawet teraz ;)
OdpowiedzUsuńale kolorki! wspaniała owsianka.
OdpowiedzUsuńIle kolorów! :)
OdpowiedzUsuńŚwietna jest ta owsianka! Nigdy nie jadłam takiej z makiem :)
OdpowiedzUsuńTrzymam za Ciebie jutro kciuki, na pewno dasz radę!