Domowy chleb żytni z twarożkiem grani, chałwą, cynamonem i malinami, zielona herbata wiśniowa
Jak słyszę, że w weekend wraca zima to popadam w depresję. Ja chcę już wiosny! Wczoraj było tak pięknie, 12 stopni, słońce... Nie zgadzam się ;p
Dziś czeka mnie kolejny w tym tygodniu bezowocny i bezsensowny dzień w szkole. Same lekcje podczas których nic nie robimy. Taak, żyć nie umierać!
Domowy chleb, chałwa, maliny... No, rozpieszczasz podniebienie <3
OdpowiedzUsuńale te maliny bajecznie wygladaja;)
OdpowiedzUsuńalez Ci zazdroszcze tego domowego chlebka jak i chałwy <3
OdpowiedzUsuńnie martw się mi dokłądnie to samo ćw sprawia ogromną trudnośc, to znaczy przy jego wykonywaniu zaczynają mnie boleć plecy i w ogóle;/
Może robisz cos źle? Mnie nie bolą,po prostu robienie ich tak długo męczy i mięśnie i pod koniec trudno mi utrzymać nogi tak wysoko:-)
Usuńwciąż kusisz tą chałwą :)
OdpowiedzUsuńkuszące te maliny ;)
OdpowiedzUsuńteż przeraża mnie wizja powracającej zimy.. ale wiosna w końcu przyjdzie - trzeba uzbroić się w cierpliwość ;)
Mam taką wielką ochotę na twarożek, a nie mogę się doprosić, żeby mi kupili, więc...
OdpowiedzUsuńporywam Ci jedną :D
jakie pyszności! maliny plus chałwa <3
OdpowiedzUsuńja dziś też się zanudzam w szkole...
Ślicznie się prezentują :)
OdpowiedzUsuńMaliny, jakie ładne! Ale ja wolę poczekać na sezon, wtedy człowiek jakoś bardziej je docenia :-D
OdpowiedzUsuńTrzymaj się na tych lekcjach! Pomyśl, ile jeszcze w życiu Cię czeka bezsensownie przesiedzianych gdzieś godzin :/
Te były mrożone z tamtego roku więc przynajmniej miały smak jak świeże:-)
UsuńO, jak pysznie, chałwa to moja ulubiona słodkośč :3
OdpowiedzUsuńPrzewspaniałe! zachwyciły mnie te kanapki;)
OdpowiedzUsuńŻadnej kurde zimy! a fe!
OdpowiedzUsuńkanapki mega ;O MUSZĘ TAKIE ZJEŚĆ. Dawno nie wcinałam chałwy.
Nominowałam Cię do Liebster Blog ;) zapraszam!
chleba z malinami jeszcze nie jadłam, fajny pomysł :)
OdpowiedzUsuńja nie chcę znowu zimy :<
OdpowiedzUsuńchałwachałwachałwa :3
OdpowiedzUsuńprzegońmy zimę!
Uwielbiam te Twoje kanapki! Zawsze narobisz mi ochoty na chałwę i na pieczenie chleba :D Trzeba się w końcu zebrać :)
OdpowiedzUsuńnie ma to jak słodkie kanapki <3 pyszności !
OdpowiedzUsuńkoniec , ja nie chcę już mrozu ;/
Ja też się na zimę nie zgadzam! :D
OdpowiedzUsuńŚniadanie mistrzów :)
A cukinię kupiłam w carrefourze. Widziałam też w biedronce, Simply, więc jest wybór ;)
OdpowiedzUsuńuwielbiam Twoje takie optymistyczne zdjęcia:)
OdpowiedzUsuńkanapki z chałwą? łał! ^^
OdpowiedzUsuńpierwsza klasa po prostu! świetnie dobrane :D
OdpowiedzUsuńchałwa z malinami muszę spróbować :)
OdpowiedzUsuńej no przecież w szkole fajnie jest ;p
takie kanapeczki lubię ;d
OdpowiedzUsuńJej, chcę spróbować tego domowego chlebka :)
OdpowiedzUsuńBoskie kanapeczki!
OdpowiedzUsuńUwielbiam twoje śniadania :) ;*